Dieta Proteinowa
Dieta proteinowa to jedna z najbardziej skutecznych diet jaka istnieje na ziemi. Jest to jedna z diet która w końcu na mnie działa. Schudłam 12 kg w 1,5 miesiąca, czuję się świetnie, mam pełno energii, nie chodzę głodna, w końcu czuję, że żyję.
Dieta proteinowa zmieniła moje życie w końcu po wielu latach i nieudanych próbach odchudzania udało mi się zrzucić zbędny balast. Sama dieta jest dość prosta i łatwo wprowadzić ją w życie. Nie wymaga używania specjalnych produktów, wręcz przeciwnie, trzeba jeść produkty ogólnie dostępne, mięso, jaja i nabiał. Najwazniejszą zaletą diety proteinowej jest to, że chudnie się szybko bo około 2-3 kg na tydzień, chudnie się z miejsc z których najtrudniej schudnąc czyli z bioder, brzucha czy pupy no i najwazniejsze dieta proteinowa spala tłuszcz a nie mięśnie, dlatego po zakończeniu tej diety będziesz miała ładnie wyrzeźbione ciało.
Dieta proteinowa i efekty jakie przynosi sa rewelacyjne, dlatego polecam tą dietę każdemu, kto próbował wiele razy schudnąć i niestety nie udawało mu się to. Jestem pewna, że teraz na 100% schudnie.
Dieta niełączenia nie działa
Cały czas szukałam sposobu na to jak szybko schudnąć. Znalazłam dieta odchudzająca polegająca na niełączeniu produktów z tzn. składniki z grupy B (białko) i W (węglowodany) można łączyć tylko ze składnikami z grupy N (neutralnej). B i W nie mogą być spożywane w 1 posiłku!
Nie jestem zadowolona z tej diety bo po pierwsze na śniadanie trzeba jeść tylko owoce. Jest październik niezbyt ciepło, a ja potrzebuję się najeść i to do syta, bo przez cały dzień pracuję i na samych tylko owocach raczej nie dam rady. Po za tym po owocach czuję taki straszny głód, że ledwo mogę wytrzymać, wiec jem je ciągle, któregoś dnia zjadłam 4 jabłka, dwie gruszki, kiść winogron i myślałam, że pęknę. Pół godziny po jedzeniu dostałam takiej rewolucji w brzuchu, że myślałam, że do łazienki nie dotrę.
Mam też wrażenie, że brzuch mi wcale nie spadł, wręcz przeciwnie jest jeszcze większy, chyba na skutek tego, że jem dużo owoców i warzyw. Musze je jeść bo ciągle jestem głodna.
Przez dwa tygodnie stosowania tej diety schudłam ledwie 2 kilogramy i nie jestem z tego wyniku zadowolona, bo stosowanie tej diety wymaga ode mnie sporych poświeceń. Mam dość owoców na śniadanie !! Najtrudniej będzie w zimie, kiedy rano w śniegu i mrozie będę brodzić do samochodu, wątpię, żeby owoce w zimie były dobrym pomysłem na śniadanie.
Pociągnę na tej diecie jeszcze przez tydzień. Zobaczymy jakie będą efekty.
Jak stosować dietę niełącznia
No i zaczęło się, kolejna dieta na odchudzanie z którą wiążę wielkie nadzieje to dieta niełączenia. Wczytałam się we wszystko co o niej napisane i teraz nie wydaje mi się wcale taka prosta. Jak dla mnie największą przeszkodą jest brak konkretnego jadłospisu, przy moim szybkim tempie życia, brak planu to niezbyt dobra opcja.
Zraziło mnie tez to, że dieta ta wcale nie jest taka prosta jakby się na pierwszy rzut oka wydawało ponieważ trzeba poświecić mnóstwo czasu na znalezienie przepisów, jest też sporo różnic między zasadami i do końca nie wiem czego się trzymać np. czy na śniadanie powinno być kaloryczne, czy nie?
I czy kolacja powinna być bardziej kaloryczna, czy nie?
Jak dla mnie wątpliwy jest też sam Jadłospis bo znalazłam, że można zjeść talerz frytek z surówką!!!
Przecież frytki to skrobia niewskazana w czasie odchudzania do tego usmażona w głębokim tłuszczu, co jest niezdrowe, już nie mówiąc, że tuczące!!
Pytań mam więcej i nie mogę znaleźć na nie odpowiedzi, co zaczęło mnie irytować.
Już sama nie wiem, co mam zrobić stosować ją czy nie.
Chyba jednak spróbuję i zobaczę co będzie po tygodniu lub po dwóch. Jeśli stosując tą dieta na odchudzanie uda mi się schudnąć kilka kilogramów to będę się jej trzymać jeśli nie to kończą z nią. Ciekawe też jak jest z efektem jo jo, czy jeśli się schudnie to czy kilogramy wracają czy też nie?
Jak dotą więcej pytań jak odpowiedz, obłęd !.
Dieta niełączenia czy zadziała?
Dziś uświadomiłam sobie, że właściwie ciągle jestem na diecie, chociaż nadal mam nadwagę i to prawie 13 kg z małymi wahaniami 2 kg na plus albo na minus. Mam już tego dość. Ach jak ja chciałabym bez skrępowania chodzić w seksownej bieliźnie przy moim narzeczonym, albo na plaży ubrana tylko w skąpe bikini.
Moją nową nadzieją jest dieta niełączenia. Znalazłam kilka ciekawych opinii, które skusiły mnie do zastosowania tej diety. W głowie mam jednak wiele pytań czy na niej schudnę ?, czy jest dobra na odchudzanie, czy powoduje efekt jo jo, czy to dobra czy zła dieta na odchudzanie?
Po przeczytaniu informacji o tej diecie wydaje się ona łatwa, wystarczy nie łączyć kilku produktów i tyle, tak więc na pewno ją spróbuję, może nawet od jutra.
Jak schudnąć
Po miesiącu chodzenia na siłownię i jedzeniu mniejszych porcji schudłam 2 kilogramy. W tym czasie ze dwa razy skusiłam się na torcik czekoladowy z wiśniami. Był pyszny a jak pachniał kakao mmm…
Zostało mi jeszcze 13 kilogramów nadwagi, ale już mam za sobą pierwsze sukcesy hura..
Zamierzam dalej tak ciągnąć, ale zastanawiam się też czy nie wspomóc jakoś moich wysiłków i aż mnie kusi jakaś kolejna dieta albo tabletki ! Moje poprzednie doświadczenia ze stosowaniem “cudownej diety” i tabletek odchudzających są bardzo złe. Nigdy na nich nie schudłam, a wręcz przytyłam. Zastanawiam się dlaczego tak się nad tym zastanawiam, skoro te wszystkie diety i suplementy mi nie pomogły! To chore.
Moja koleżanka zaczęła stosować dietę South Beach. Po dwóch tygodniach schudła 4 kg, potem waga się zatrzymała i dalej nic. Dieta ta ograniczenia ma dość spore. Wiem, że Monika, ta moja koleżanka największy problem miała z węglowodanami a szczególnie z pieczywem, bo na tej diecie niestety nie wolno go wogóle jeść, to jest żelazna zasada. Owoców też nie można jeść w pierwszej fazie, ja bez owoców nie mogę żyć, gdyby chociaż jabłka mozna było jeść, a tu nic.
Szalenie skomplikowane i pracochłonne wydają mi się przepisy, które znajdują sie w tej książce. Nie dość, że połowa produktów jest nie do kupienia w naszych sklepach, to jeszcze przygotowanie potraw trwa długo. Nie na moją cierpliwość ta dieta. Po dwóch tygodniach stosowania diety South Beach Monika, zniechęcona tym, że waga się zatrzymała właściwie przestała ją stosować, a moja motywacja, żeby ją zacząć spadła. Jeśli jej się nie udało, choć Monika jest bardzie wytrwała i konsekwentna ode mnie, to mi tez się nie uda, jestem pewna.
Tak więc, moja nadwaga 13 kg póki co nie zostanie zgładzona przez dietę South Beach.
Czy schudnę stosując kawę odchudzajacą?
Po kilku dniach oczekiwania na przesyłkę w końcu moja kawa odchudzająca do mnie dotarła i od razu ją sobie zaparzyłam. Jakie ja miałam nadzieję związane z tą kawą, myślałam, że zdziała cuda, zawiera przeciez kofeinę, która jest świetnym spalaczem tłuszczu. Kiedy ją zamawiałam czułam zapach świeżo zmielonej kawy…W rzeczywistości nie pachnie jak kawa i jest okropna w smaku, czuć w niej cykorię i jakieś inne bliżej mi nieznane zapachy. Nie pachnie jak prawdziwa naturalna kawa, a raczej jak jakieś lekarstwo z apteki. Ohyda, już żałuję, że ją kupiłam.
Ledwo wypiłam jedna szklankę jest tak okropna w smaku, że już gorsza chyba nie może być ble..
Popijałam ją w pracy i w domu i ledwo wytrzymałam, jest paskudna i mam coraz większe wątpliwości czy ona wogóle działa.
Po całych dwóch tygodniach picia tej kawy wcale nie zauważyłam żadnych efektów, już po zwykłej kawie, która jest o niebo lepsza szybciej się wypróżniałam niż po tej “pseudo odchudzającej”.
Jestem wściekła bo chyba dałam się nabrać i kupiłam jakiś chłam, a nie środek na odchudzanie.
MOja waga nawet nie drgnęła, a powinna choć trochę. Jest strasznie zawiedziona tą kawą i nikomu jej nie polecam, uważam, że to naciąganie naiwnych kobiet, które mają problem ze schudnięciem, do tego kawa jest bardzo droga i nie warta tych pieniędzy.
Kawę wyrzuciłam do kosza, została mi siłownia i dieta mniej jeść. Siłownię polubiłam, choć po dwóch tygodniach jest mi na niej trochę nudno. Zastanawiam się nad basenem?
Kawa odchudzająca
Moja walka z tłuszczem i zbędnymi kilogramami nadal trwa. Zrobiło się też tego tłuszczu i kilogramów o wiele więcej moja nadwaga to teraz 15 kilogramów. Za każdym razem jak idę na zakupy po nowe ciuchy to staram się nie patrzeć na siebie. Kupuję to co w miarę dobrze leży i na mnie pasuje. Moim marezniem jest załoyż kiedyś tak modne spodnie rurki, które teraz wciskam do połowy ud.
Jak to tej pory żadna dieta odchudzajaca na mnie nie zadziałała skutecznie, zawsze kilogramy które usiłowałam zrzucić wracały. Dlaczego tak trudno jest schudnąć?
Postanowiła, że zacznę ćwiczyć i to intensywnie no i dziś zamówiłam sobie kawę odchudzjącą Slim Coffe.
Kupiłam karnet na siłownię i nowe dresy. Jestem dobrej myśli i zaczynam z pozytywnym nastawieniem, że może tym razem mi się uda. Kurację kawą zamówiłam na 3 miesiące, zapłaciłam za nią coś około 200 pln. ZObaczymy czy będą to dobrze wydane pieniądze. Zastanawiam się też, czy przypadkiem nie zapisac się dodatkowo na zabiegi wyszczuplajace preparatem GUAM.
Jedyna przeszkoda to jak na razie pieniądze, bo jeden zabieg kosztuje 120 pln, podobno aby rezultat jakiś był to trezba co najmniej 5-6 zabiegów, przynajmniej tak powiedziała mi Pani w gabinecie.
Zabiegi póki co muszą poczekać, zamierzam najpierw wypróbować siłownię+kawę+mało jeść.