Jak schudnąć
Po miesiącu chodzenia na siłownię i jedzeniu mniejszych porcji schudłam 2 kilogramy. W tym czasie ze dwa razy skusiłam się na torcik czekoladowy z wiśniami. Był pyszny a jak pachniał kakao mmm…
Zostało mi jeszcze 13 kilogramów nadwagi, ale już mam za sobą pierwsze sukcesy hura..
Zamierzam dalej tak ciągnąć, ale zastanawiam się też czy nie wspomóc jakoś moich wysiłków i aż mnie kusi jakaś kolejna dieta albo tabletki ! Moje poprzednie doświadczenia ze stosowaniem “cudownej diety” i tabletek odchudzających są bardzo złe. Nigdy na nich nie schudłam, a wręcz przytyłam. Zastanawiam się dlaczego tak się nad tym zastanawiam, skoro te wszystkie diety i suplementy mi nie pomogły! To chore.
Moja koleżanka zaczęła stosować dietę South Beach. Po dwóch tygodniach schudła 4 kg, potem waga się zatrzymała i dalej nic. Dieta ta ograniczenia ma dość spore. Wiem, że Monika, ta moja koleżanka największy problem miała z węglowodanami a szczególnie z pieczywem, bo na tej diecie niestety nie wolno go wogóle jeść, to jest żelazna zasada. Owoców też nie można jeść w pierwszej fazie, ja bez owoców nie mogę żyć, gdyby chociaż jabłka mozna było jeść, a tu nic.
Szalenie skomplikowane i pracochłonne wydają mi się przepisy, które znajdują sie w tej książce. Nie dość, że połowa produktów jest nie do kupienia w naszych sklepach, to jeszcze przygotowanie potraw trwa długo. Nie na moją cierpliwość ta dieta. Po dwóch tygodniach stosowania diety South Beach Monika, zniechęcona tym, że waga się zatrzymała właściwie przestała ją stosować, a moja motywacja, żeby ją zacząć spadła. Jeśli jej się nie udało, choć Monika jest bardzie wytrwała i konsekwentna ode mnie, to mi tez się nie uda, jestem pewna.
Tak więc, moja nadwaga 13 kg póki co nie zostanie zgładzona przez dietę South Beach.